środa, 27 maja 2015

Mamine fantazje szyciowe - spódniczka

Dzisiaj - w końcu! -  coś o tym, czym lubię się zajmować w wolnej chwili, a na co najchętniej poświęciłabym pół dnia, no co mi tam, cały dzień. 


A potem życie... :-)

Często tak bywa - również w moim przypadku - że realizację swoich własnych pragnień argumentuję chęcią zadowolenia dziecka, lecz kto tak nie postępuje? 
Otóż jednym z takich przypadków jest ta oto spódniczka.
Od dawna marzyłam o uszyciu takiego cudu :-)


Radocha dla dziecka i wielka satysfakcja dla mamy!
Spódniczka została uszyta na bazie koła z 4 warstw organzy przywiezionej przez ciocię-społeczniczkę z Uzbekistanu. Długo zastanawiałam się jak ją wykorzystać, chociaż gdzieś tlił się pomysł na kieckę :-)

Był to mój pierwszy tak absorbujący projekt szyciowy, a jednocześnie dowód na to, że pewnien talent drzemie w moich dłoniach. 
No i dałam radę!

spódniczkowe szaleństwo

Uszyłam jeszcze 2 takie same kiecki - jedna trafiła do siostrzenicy Alusi, a druga do córeczki koleżanki, mam nadzieję, że obie dobrze się noszą.

Następnym razem opowiem o innych swoich projektach!




 photo 11251476_883456725025815_256865797_n_zpspbu5spta.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz